Rodzynkowa Panna Cotta z malinami

Kolejna odsłona mojej Panna Cotty. Standardowo bazą jest kaszka kukurydzianka, która idealnie nadaje się do tworzenia tego typu deserków. Ugotowana ma to do siebie, że po ostygnięciu zamienia się w mocno stężałą substancję- coś pokroju galaretki. Dzisiejsza Panna Cotta, jest najsłodszą, z tych, jakie do tej pory przyrządzałam, ponieważ zawiera rodzynki i uwaga: ksylitol. Podałam ją z malinami, które "orzeźwiają" cały deserek.


SKŁADNIKI:
  • 3 łyżki kaszki kukurydzianej
  • łyżeczka ksylitolu (ewentualnie 2)
  • 50g malin
  • szklanka wody
  • garść rodzynek

 WYKONANIE:
  1. kaszkę gotujemy w wodzie ok 3 min- stale mieszamy, pod koniec gotowania dosładzamy 
  2. ugotowaną kaszkę mieszamy z rodzynkami- przekładamy do miseczki na galaretki - odstawiamy do lodówki na ok 30 min
  3. gotową galaretkę wyciągamy z miseczki ( wystarczy przecylić, ewentualnie postukać od góry, aby wypadła na talerzyk )
  4. podajemy z malinami (moje były mrożone, więc sok, który puściły po odmrożeniu użyłam do polania panna cotty
Wiosenne słodkości!

Share:

2 komentarze