kokosowy jagielnik ze śliwką

Chęć na kaszę jaglaną dopadła mnie wczorajszego wieczoru, co było sygnałem, że obowiązkowo muszę zjeść ją na śniadanie. Znalazłam wolną chwilę, aby przygotować jagielnik- niepochłaniający czasu, którego w ostatnim czasie mam wyjątkowo mało. Ugotowałam kaszę, wymieszałam z mąką kokosową, przełożyłam do formy i odstawiłam do lodówki. Dzisiaj rano gotowego jagielnika obtoczyłam w wiórkach kokosowych i wkroiłam na niego śliwkę. Czy może być coś banalniejszego?

Szczęście w nieszczęściu- moje dzisiejsze motto, gdyż od rana przytrafiają mi się sytuacje (dosadnie mówiąc) przykre, które w ostateczności wywołują uśmiech na mojej twarzy. Choćby fakt, że spóźniłam się do szkoły, aczkolwiek nie poniosłam żadnych konsekwencji, ponieważ na pierwszej lekcji był apel. Następnie wiadomość, że zamiast lekcji polskiego czeka nas znienawidzona przez większość klasy matematyka, która stała się okazją do nauki na biologię... I wiele, wiele innych tego typu sytuacji (mniej lub bardziej znaczących). Jedno jest pewne, wszystko starałam się obrócić w pozytywne wydarzenia. Takim sposobem udało mi się przejść przez dzień pełen niespodzianek z uśmiechem na twarzy.

kokosowy jagielnik ze śliwką



SKŁADNIKI:

  • 4 łyżki kaszy jaglanej
  • szklanka mleka kokosowego
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • garść wiórków kokosowych
  • śliwka
  • ksylitol (opcjonalnie)


WYKONANIE:

  1. Kaszę gotujemy w mleku do wchłonięcia większości płynu (opcjonalnie dosładzamy)
  2. ugotowaną kaszę mieszamy z mąką kokosową- nie odlewamy mleka, które ewentualnie mogło nie zostać wchłonięte
  3. całość przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia formy- odkładamy do lodówki
  4. gdy jagielnik stężeje, wyciągamy go z formy, obtaczamy w wiórkach i dekorujemy kawałkami pokrojonej śliwki
Jesienne słodkości!

Share:

7 komentarze

  1. Uwielbiam kaszę jaglaną i kokosowe smaki, więc Twój jagielnik mnie zachwycił :) Zjadłabym taki chętnie na kolację, może zrobię na jutro ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że z takim nastawieniem, poradzisz sobie z wszystkimi przeciwnościami losu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że lubisz kaszę jaglaną i kokos tak bardzo, jak ja :) oo, znam takie szkolne zawirowania - tyle emocji, a koniec końców i tak spada się na cztery łapy. Życzę, żeby Twoje dobre podejście nie znikało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo! Chodził mi po głowie taki deser!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, jest przeuroczy! Muszę któregoś dnia zrobić! :)

    OdpowiedzUsuń