Vega orientalne calzone pomidorowe

Naszła mnie dzisiaj chwila na wspominanie, głównie majowej wycieczki do Włoch... Przypomniałam sobie, że w wielu miejscach widziałam tamtejszy przysmak Calzone. Nie miałam okazji go spróbować, jednak uznałam, że nic nie stoi mi na drodze przy zrobieniu go w domu. Oczywiście nie obeszło się bez obrócenia przepisu  180 stopni. Czyli wymianie wszystkich typowych składników na własne.. Teraz pytanie, czy udało mi się spróbować calzone? Wątpię, jednak mimo wszystko, moja wersja bardzo przypadła mi do gustu. Dwuskładnikowy sos (moje nowe odkrycie) z mleka kokosowego i soku pomidorowego (domowego), świetnie wpasował się w daniu... Powtórka zapowiada się w ciągu kilku najbliższych dni. Jednak póki co brakuje mi tofu, które stanowiło nadzienie.


Zwariowany dzień, zapowiadał się tragicznie, a obrót sytuacji sprawił, że wcale nie było tak źle. Ba nawet lepiej. Chyba los się dzisiaj do mnie uśmiechnął, a może to efekty ciężkiej pracy? 
Mam jedynie nadzieję, że potrwa to co najmniej do końca tygodnia..




SKŁADNIKI:

  • 50g okary
  • 30g mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 10g drożdży 
  • 1/2 pomidora
  • kawałek tofu (ok 30g)
  • 30g mleka roślinnego
  • suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim i czarnuszką
  • przyprawy: curry, pieprz ziołowy, czarnuszka
sos:
  • 100g soku pomidorowego
  • 50g mleka kokosowego


WYKONANIE:

  1. drożdże rozpuszczamy w odrobinie mleka, dodajemy mąkę, okarę, pozostałe mleko i przyprawy- całość mieszamy, po czym odstawiamy pod przykryciem do ciepłego miejsca (np. na kaloryfer)
  2. po ok 15 min ciasto przekładamy na papier do pieczenia w kształcie koła- pieczemy w 180 stopniach ok 25 min
  3. po 25 min wyciągamy ciasto, nadziewamy 1/2 jego powierzchni plastrami pomidora i tofu- całość posypujemy suszonymi pomidorami z czarnuszką i czosnkiem niedźwiedzim
  4. po nadzianiu, zginamy ciasto w pół i zalepiamy rogi (tak jak w pierogach), wstawiamy do piekarnika na ok 10 min
  5. sok pomidorowy mieszamy z mlekiem sojowym, polewamy nim gotowe calzone



Menu dla diabetyka Kuchnia wegetariańska i wegańska

Share:

6 komentarze

  1. Ten sos musiał smakować ciekawie, zresztą całe danie tak wygląda - ciekawie i pysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takiej wersji calzone jeszcze nie jadłam, ale chętnie bym spróbowała. Ten sos mnie zaintrygował :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda super, taki złożony drożdżowy naleśnik :) no i włoskie smaki - najlepiej!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda baaaardzo smakowicie! Uwielbiam takie dania! W dodatku ten sos.. Koniecznie muszę wypróbować. Cieszę się, że los się do Cb uśmiechnął, ja również spędziłam dwa wspaniałe dni. Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń