wegańska babeczka szarlotkowa z fasolki i cieciorki (bez pieczenia)

Prawdopodobnie babeczki powinny być pieczone.. Jednak gdy w grę wchodzi agar, wszelkie obecne zasady chowają się w kąt i można troszeczkę oszukiwać. Zgromadzone zapasy jesiennych jabłek proszą o zjedzenie, dlatego też użyłam ich jako główny składnik mojej (nie)babeczki. Smak jabłka podkreśliłam dodatkiem cynamonu, który po ugotowaniu wraz z agarem, przepełnił swoim zapachem całą kuchnię. Gotową babeczkę posypałam skruszonymi nerkowcami. Istna rozpusta!


Przebrnęłam przez dzisiejszy sprawdzian z baroku z zaskakującą łatwością, co mnie bardzo cieszy.  Cały ranek/południe spędzone w szkole minęło mi naprawdę przyjemnie i szybko. 
Nie mogę się doczekać jutra i grania "śnieżynki" dla dzieci wierzących w jej istnienie :3


SKŁADNIKI:

  • 60g fasoli jaś (ugotowanej)
  • 4 łyżki ciecierzycy (ugotowanej)
  • 2 świeże daktyle/suszone
  • 2 jabłka
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • łyżeczka agaru
  • szklanka wody


WYKONANIE:

  1. Jabłka obieramy, trzemy na tarce
  2. fasolę, ciecierzycę, daktyle*, jabłka blendujemy na masę 
  3. szklankę wody przelawamy do garnuszka i gotujemy- do gotującej się wody dodajemy cynamon i agar- dokładnie mieszamy i gotujemy ok 3 min
  4. gotowy agar przelewamy do zblendowanych składników i po raz kolejny blendujemy
  5. gotową masę przekładamy do aluminiowej formy na babkę- odstawiamy do stężenia
  6. gotową babkę posypujemy skruszonymi nerkowcami


Share:

8 komentarze

  1. Wygląda na to, że najlepsze (nie) babeczki robią śnieżynki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ ona jest piękna! Mam nadzieję, że kiedyś zrobisz taką dla mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda tak pysznie, że kto by przypuszczał, że tam jest fasola i ciecierzyca :D

    OdpowiedzUsuń