mini karobnik w kokosowym płaszczu

Otwarte niedawno mleko kokosowe, coraz szybciej znika z pojemnika. A póki jeszcze jest tam obecne, korzystam z niego jak tylko mogę i szukam na nie miejsca w większości posiłków. Dzisiaj świetnie spisało się jako element kokosowej polewy/kremu, którym posmarowałam pyszny karobnik z suszonymi śliwkami.
Te jednoporcjowe tofurniki są naprawde moim ulubionym daniem, co zapewne widać, ponieważ pojawiają się u mnie kilka razy w miesiącu.

Wczoraj wybrałam się do kina na nienawistną ósemkę. Mój ulubiony reżyser Quentin Tarantino po raz kolejny sprostał zadaniu i pozytywnie mnie zaskoczył. Film polecam osobom, które lubią nieprzewidywalne i pełne dziwnych wydarzeń kino.


SKŁADNIKI:

  • 60g tofu naturalnego
  • łyżka mleka kokosowego
  • 2 garści suszonych wiśni
  • łyżeczka karobu
  • łyżeczka agaru
  • szklanka wody
  •  banan
  • łyżka mąki kokosowej
  • 2 łyżki mleka kokosowego

WYKONANIE:

  1. wodę gotujemy, dodajemy agar i energicznie mieszamy (stale gotując ok 3 min)
  2. do gotującego się agaru dodajemy łyżkę mleka kokosowego i pokrojone w kostkę tofu (po ugotowaniu całość blendujemy)
  3. zo zblendowanych składników dodajemy karob, możemy ponownie zacząć gotować całość, aby ławtwiej rozpuścić karob - na sam koniec dodajemy suszone wiśnie
  4. całość przelewamy do aluminiowej formy/ formy wyłożonej papierem do pieczenia/folią spożywczą- odkładamy do stężenie 
*jeśli chcemy pozbyć się nadmiaru wody, posypujemy wierzch cynamonem- po stężeniu nadmiar wody zamieni się w galaretkę, co jest widoczne na zdj. jako spód karobnika- później to usuwamy, jednak chciałam wam pokazać jak będzie to wyglądać :)

  1. banana blendujemy na gładką masę, dodajemy mąkę i mleko, po czym dokładnie mieszamy
  2. masą smarujemy gotowy karobnik
 


Share:

4 komentarze

  1. Czas zakupić tofu i poczynić taki tofurnik :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dawno mnie tu nie było i ile muszę nadrobić! Jak zwykle zaskoczyłaś kolejnym pięknym i smacznym deserem <3

    OdpowiedzUsuń