Rukola rosnąca w ogrodzie prosi o zerwanie... Ale z czym ją podać? Gruszka, żurawina, orzechy włoskie i słonecznik- ot połączenie, które stymuluje niemalże wszystkie nasze kubki smakowe. Na co dzień unikam rukoli szerokim łukiem, jednakże po odkryciu jej smaku, jakim raczy rozpieszczać nasze podniebienia w połączeniu z gruszką, w kolejce po porcję owej sałaty stoję pierwsza.
SKŁADNIKI:
- 6 garści rukoli
- 2 gruszki
- 1/2 szklanki suszonej żurawiny
- 2 garści orzechów włoskich
- 1/3 szklanki słonecznika
WYKONANIE:
Gruszki kroimy w kostkę, słonecznik prażymy na patelni. Wszystkie składniki dokładnie razem mieszamy.
*Opcjonalnie polewamy sałatkę oliwą, bądź innym olejem
rukola+ gruszka i żurawina- sałatka idealna
Podczas upalnych dni, gdy mamy ochotę na lody i inne zimne przekąski, świetnie sprawdza się mrożone ciasto truskawkowe chia. Lekko słodkie i mocno sycące. Ukrywa się w zamrażarce i czeka na wołanie burczącego brzucha- wypełnia go wieloma wartościami odżywczymi, które ukrywa w sobie owe ciasto. Nic innego tylko się zajadać, grzechem jest go nie spróbować.
SKŁADNIKI:
SPÓD:
- 1/2 szklanki migdałów
- 3/4 szklanki łuskanego słonecznika
- 3/4 szklanki żurawiny
MASA:
- 150g truskawek
- 6 łyżek nasion chia
- banan
- łyżka ksylitolu (opcjonalnie)
WYKONANIE:
Migdały, słonecznik i żurawinę zalewamy wodą i odstawiamy na ok 20 min, następnie odcedzamy i dokładnie razem blendujemy. Masa powinna być zbita. Przekładamy ją do aluminiowej formy.
Truskawki miksujemy razem z bananem i ksylitolem. Do zmiksowanych składników dodajemy nasiona chia i całość energicznie mieszamy. Musimy uważać, żeby nie powstały nam grudki. Masę przelewamy do aluminiowej formy jako kolejną warstwę. Ciasto odkładamy do zamrażarki na kilka godzin.
truskawkowe chia ciasto- mrożone
Coraz częściej odważam się na tego typu ciasta i coraz bardziej mi się to podoba. Dzisiaj prezentuję surowe ciasto z żurawiny i mięty- jest to duet niecodzienny, ale za to jaki zgrany. Przy każdym kęsie słodycz rozpływa się w ustach, lecz wcale nie taka banalna słodycz. Słodycz subtelna i nienaganna.
SKŁADNIKI:
SPÓD:
- 2 szklanki amarantusa ekspandowanego
- 1/3 szklanki wrzącej wody
- szklanka daktyli
- łyżka płatków lnianych
MASA:
- szklanka suszonej żurawiny
- 1/2 szklanki wrzącej wody
- 2 liście mięty
- banan
- 3/4 szklanki mąki kokosowej
WYKONANIE:
Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 8 minut, następnie dodajemy do nich szklankę amarantusa i dokładnie blendujemy. Do zblendowanych składników dodajemy kolejną szklankę amarantusa i płatków lnianych- całość mieszamy, po czym przekładamy do aluminiowej formy i odkładamy do lodówki na ok 20-30 min.
Żurawinę przepłukujemy ciepłą wodą, następnie zalewamy wrzącą wodą (połowa szklanki), odstawiamy na 8 minut. Żurawinę blendujemy razem z wodą, następnie dodajemy pozostałe składniki i ponownie blendujemy. Gotową masę przekładamy do aluminiowej formy. Całość odkładamy do lodówki na kilka godzin, lub do zamrażarki.
Wierzch możemy udekorować posiekaną miętą, kawałkami żurawiny i wiórkami kokosowymi.
RAW CIASTO- ŻURAWINA Z MIĘTĄ W DUECIE
Oczarowana pięknym opakowaniem chałwy lnianej, którą znalazłam w spożywczaku, bez zastanowienia sięgnęłam po jedną paczuszkę i szybko zaczęłam przyglądać się składnikom. Ze skróconego opisu produktu wynikało, że chałwa będzie w stu procentach zdrowa- stały trik producenta, na który często się nabieramy. Zaczęłam czytać listę w: cukier, olej, kwasy, itp... Gdzie tu zdrowie, naturalność? Od razu postanowiłam zrobić takową chałwę w domu, aczkolwiek żeby mieć porównanie, kupiłam też tą sklepową. Która lepsza? Bez wątpienia domowa !
SKŁADNIKI:
- 100g suszonej żurawiny
- 50 siemienia lnianego
- 10g białego sezamu
WYKONANIE:
Żurawinę zalewamy wrzącą wodą i moczymy ok 7 min, następnie odcedzamy. Len wraz z sezamem mielimy kilka minut. Do zmielonych składników dodajemy żurawinę i ponownie mielimy- dokładnie. Całość przekładamy na papier do pieczenia i rękoma ugniatamy tworząc płaski prostokąt- następnie papier zginamy z każdej strony, zamykając w nim naszą chałwę. Całość przekładamy do zamrażarki na 40 min- wyciągamy i kroimy w kwadraciki. Gotowe kawałeczki chałwy przekładamy do pojemniczka i przechowujemy w lodówce.
Pochwalę się, że dostałam od taty lampę do aparatu, teraz mogę robić zdjęcia nawet przy największych ciemnościach. Bardzo się cieszę! :D
Uciekam zajadać się chałwą razem z Paulinką
chałwa lniana