Witajcie! Wracam do was po ponad rocznej przerwie, tym razem na stałe. A na dobry "nowy" początek chcę się z wami podzielić moim ulubionym smoothie bowl/nice cream (popularne nazwy zaczerpnięte z instagrama). Jest to coś na zasadzie smoothie, lecz zrobione z mrożonych bananów, dzięki czemu możemy to zaliczyć również do lodów. :D
SKŁADNIKI:
- 150g banana
- 20g mleka (u mnie migdałowe)
- 1 czubata łyżeczka spiruliny
- + ulubione dodatki do dekoracji
WYKONANIE:
Banana obieramy, kroimy w kostkę i wkładamy do zamrażarki na ok 2,5-3h (czynność obowiązkowa!). Następnie blendujemy go ze spiruliną i mlekiem. Przekładamy do miseczki, dekorujemy i możemy cieszyć się naszym "smoothie bowl".
Jeśli zrobicie ten deserek i chcecie się mi nim pochwalić na instagramie, dodajcie pod fotką #healthydreams, lub oznaczcie moje konto @healthydreams_. Z pewnością was odwiedzę i udostępnie efekt końcowy waszej pracy :D
spirulina bowl
Na samym starcie prostuję pewną niejasną sytuację- zupa nie jest z trupa! Skąd ta nazwa? W moim domu, zawsze mówiono tak na rosół- i tym razem nie mogłam się oprzeć, przed nazwaniem tak mojej wersji zupki. W wegańskim wykonaniu- rosół z komosą ryżową. Wraz ze współlokatorką zajadałyśmy go, aż uszy się nam trzęsły!
SKŁADNIKI:
- szklanka komosy ryżowej
- 0,75l wody
- 3 ziemniaki
- duża marchewka/dwie małe
- piramidka smaku
- łyżka oliwy
- 2 liście laurowe
- 2 ziela angielskie
- przyprawy: sól, pieprz czarny mielony, pieprz ziołowy, curry
WYKONANIE:
W garnku gotujemy wodę, gdy zaczyna wrzeć wsypujemy komosę ryżową, dodajemy piramidkę smaku, liście laurowe i ziele angielskie. Obieramy warzywa: marchew wrzucamy w całości, ziemniaki kroimy na mniejsze kawałki i również wrzucamy do gotującej się komosy. Przez ok 20 min na małym ogniu gotujemy wszystkie składniki. Na sam koniec doprawiamy według uznania oraz dodajemy oliwy.
zupa z trupa
Całkowicie spontaniczny pomysł na sos pieczarkowy, zrodził coś naprawdę pysznego. Nie pamiętam kiedy ostatni raz jadłam równie dobre danie! Wszystkie składniki idealnie się uzupełniają- gorąco zachęcam do wypróbowania. Moje serce zostało już skradzione.
SKŁADNIKI:
- 200g pieczarek
- 1/2 puszki mleka kokosowego
- 50g kostki sojowej (opcjonalnie)
- 1/2 cebuli
- 2 ząbki czosnku
- przyprawy: pieprz czarny mielony, sól
- podajemy z ziemniakami
WYKONANIE:
Kostkę sojową zalewamy wrzątkiem i przykrywamy na kilka minut. W tym czasie obieramy i kroimy w plasterki cebulę oraz pieczarki. Najpierw przez kilka minut podsmażamy cebulkę (na niewielkiej ilości oleju), gdy się zarumieni dodajemy pieczarki. Odcedzamy kostkę sojową i również wrzucamy ją na patelnię. Całość zalewamy mlekiem kokosowym i ok 7 min dusimy pod przykryciem. Następnie zdejmujemy przykrywkę, doprawiamy według uznania, wyciskamy czosnek i na niewielkim ogniu stale podgrzewamy- ok 8-10 min. Podajemy z ugotowanymi ziemniakami.
sos pieczarkowy na mleku kokosowym
SKŁADNIKI:
- 240g odcedzonej ciecierzycy z puszki
- 50g aquafaby
- 2 ząbki czosnku
- szklanka/ok 60g mąki z ciecierzycy
- 30g suszonych pomidorów solonych
- przyprawy: słodka papryka suszona, pieprz czarny mielony, pieprz ziołowy
WYKONANIE:
Suszone pomidory zalewamy wrzątkiem na ok 10-15 min. Odlewamy wodę, po czym wszystkie składniki blędujemy ze sobą na gładką masę. Lepimy kotlety- wielkość wdg naszego uznania. mi wyszło 9 średnich rozmiarów. Na rozgrzanej patelni posmarowanej olejem kokosowym smażymy kotleciki po kilka minut z każdej strony.
*nie polecam dosalać kotletów- są wystarczająco słone przez pomidory.
pomidorowe kotlety z ciecierzycy
Znam kulki mocy pod wieloma postaciami... Te dzisiejsze miały być zwykłe jak inne, jednak gdy je smakowałam, ciągle czegoś mi w nich brakowało. Imbiru, bingo! Strzał w dziesiątkę, dzięki czemu niby zwykłe praliny, stały się niezwykłe. Dla odważnych powstała wersja kulek obtoczonych w sproszkowanym młodym jęczmieniu- jak dla mnie, lepsza wersja :D
SKŁADNIKI:
- 100g suszonych daktyli
- 120g suszonych moreli
- 50g rodzynek
- 130g pestek dyni
- 3 łyżeczki suszonego imbiru
- szczypta soli
- 4 łyżki sproszkowanego młodego jęczmienia
WYKONANIE:
Suszone owoce wraz z pestkami dyni zalewamy wrzącą wodą na ok 15min. Następnie bakalie odcedzamy i blendujemy z solą i imbirem. Staramy się uzyskać gładką konsystencję masy- po czym lepimy z niej kuleczki (1 łyżeczka= jedna pralinka).
*Dla odważnych- niektóre z pralinek obtaczamy w sproszkowanym młodym jęczmieniu.
imbirowe kulki mocy
"Letnie Tajskie" danie- świeże warzywa prosto z ogródka z lekką tajską nutą. Wśród moich wielu wschodnich kombinacji, powyższa ma u mnie jedno z pierwszych miejsc. A jako, że letni sezon jeszcze się nie skończył, wrócę do niej nie raz !
SKŁAD:
- 1/3 kalafiora
- garść fasolki szparagowej żółtej
- 1/2 młodej cukinii
- 1/2 kostki tofu
- 2 garści rukoli
- 3/4 łyżki mleka kokosowego
- 1 łyżka sosu tamari
- 3 łyżki posiekanego koperku
- przyprawy: kurkuma, słodka papryka, pieprz, sól, tajska mieszkanka* (opcjonalnie)
- + suszone pomidory jako dodatek
WYKONANIE:
Na samym początku marynujemy tofu- kroimy je w kostkę i w małej miseczce mieszamy z mlekiem kokosowym, sosem tamari i przyprawami. Następnie kroimy fasolkę szparagową, cukinie i kalafior na mniejsze kawałki. Na rozgrzaną patelnię zalaną wodą z odrobiną oleju wrzucamy fasolkę szparagową i kalafior- dusimy pod przykryciem ok 10 min. Dodajemy zamarynowane tofu i cukinię- całość dusimy 5-8 min. W tym momencie możemy dodatkowo doprawić nasze danie. Tuż przed zakończeniem gotowania, na patelnię wrzucamy rukolę i koperek- wszystko dokładnie mieszamy i przekładamy na talerz.
* w między czasie możemy dolewać wody na patelnie, jeśli jest jej za mało
LETNIE TAJSKIE
SKŁADNIKI:
- 250g borówki amerykańskiej
- czubata łyżeczka sproszkowanych jagód acai
- połowa banana
- połowa dojrzałego mango
WYKONANIE:
Banana i mango obieramy, po czym blendujemy razem z borówkami. Do zblendowanych składników dodajemy sproszkowane jagody acai- ponownie blendujemy. Gotowy mus przekładamy do pojemnika przeznaczonego do przechowywania w zamrażarce. Mrozimy przez ok 4-5h. W międzyczasie możemy przemieszać sorbet kilka razy.
Sorbet "Borówkowe Acai Bowl"
Kotleciki, które podbijają serca nie tylko wegan i wegetarian- a również mięsożerców! Wszystko za sprawą wędzonej papryki, która nadaje im bardzo orginalny smak. Zrobiłam ich tak dużo, że wraz ze współlokatorką jadłyśmy je przez trzy dni- za każdym razem rozpływały się w ustach.

SKŁAD:
- szklanka czerwonej soczewicy
- 5 młodych ziemniaków
- 2 łyżki płatków owsianych
- 2 łyżki siemienia lnianego
- 3 łyżki czarnego sezamu
- 2 ząbki czosnku
- przyprawy: papryka wędzona słodka, słodka papryka, sól, pieprz, kurkuma, chili
WYKONANIE:
Soczewicę i ziemniaki gotujemy do miękkości, następnie odcedzamy i studzimy. Ugotowane składniki blendujemy z lnem, płatkami i wyciśniętym przez praskę czosnkiem. Następnie dodajemy sezam i przyprawy- całość mieszamy.
Rozgrzewamy patelnię z olejem kokosowym, formujemy płaskie kotleciki i smażymy po kilka min z każdej strony.
Wegańskie "wędzone" kotlety z soczewicy