jaglanka jak KUTIA

Znana wszystkim świąteczna kutia od dzieciństwa źle mi się kojarzyła. Powodu sama nie znam, zakładam jednak, że winą wszystkiego jest/był jej brak walorów estetycznych.

Próbując przełamać swoją niechęć do tego dania, postanowiłam zaryzykować i zrobić swoją wersję kutii. Wegańską, bezglutenową, pełną bakalii- czyli jak dla mnie idealną! Wszelkie niechęci, którymi darzyłam ową słodycz, rozwiały się wraz z pierwszym zetknięciem się jej z moimi kubkami smakowymi. 

Jutro czeka mnie dzień spędzony w kuchni, nie mogę się doczekać! 



SKŁADNIKI:


  • 4 łyżki kaszy jaglanej
  • 3 łyżki maku
  • 2 suszone figi
  • 2 suszone daktyle
  • garść płatków migdałowych
  • łyżka rodzynek (u mnie zielone)
  • łyżka suszonych czereśni
  • szklanka mleka (u mnie sojowe)

WYKONANIE:

  1. figi i daktyle kroimy na mniejsze kawałeczki
  2. Kaszę jaglaną gotujemy w mleku razem z makiem i suszonymi owocami (ok 15 min)
  3. do całości dodajemy płatki migdałowe, po czym kutię przekładamy do miseczki


Share:

8 komentarze

  1. Nigdy nie jadłam kutii...Jaglana wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam jaglankę z makiem, może nawet jutro zrobię, jak wstanę odpowiednio wcześnie :D
    Też mnie czeka dzień w kuchni :), a do tego zakupy prezentowe :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak późno bierzesz się za robienie prezentów? :D

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak kutia? Coś dla mnie, pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas się robi kluski z makiem :D Ale taka kutia też prezentuje się świetnie :D

    OdpowiedzUsuń